Najnowsze video

Wywiad - Ściana Wschodnia #10

Zapraszamy do przeczytania wywiadu ze Smalcem, który ukazał się w ostatnim (#10) numerze Ściany Wschodniej (rozmawiał Jarek). Wywiad można również pobrać w wersji pdf.


 

 

 

 Pobierz artykuł: Ściana_Wschodnia#10.pdf

 Ściana Wschodnia Zine - http://www.myspace.com/scianawschodniazine


GA-GA-Zielone Żabki - scenowy outsider  
 
Ledwie zakończył się ustrój równych szans, czyli socjalizm a na straganach oczy zalała fala kolorów, kształtów i smaków. Nagle wszystko to co było reglamentowaną szaro-burą masą poszło w niepamięć. Ludzie zachłysnęli się wolnością tak wyczekiwaną i wymarzoną przez lata. Nie minęła chwila a bardzo szybko odczuli jej wartość - zamykane zakłady pracy, miliony ludzi wyrzucanych na bruk i ani głosu sprzeciwu. Cichy holocaust przeprowadzono na klasie pracującej, która się stała pierwszą ofiarą przemian ustrojowych. Wałęsa-prymitywny i chciwy elektryk dobrał sobie świtę „bananowych rewolucjonistów” i solidarnościowych kombatantów co stary ustrój niszczyli paląc marihuanę czy przy herbacie z kotem na kolanach snuli wizję rewolucji. Ruchowi społecznemu jakim była Solidarność utrącono łeb a Ci nowi byli tylko fasadą. Właśnie wtedy na przednówku wolności po raz pierwszy w moje ręce wpadła taśma live Zielonych Żabek i Gagi-w obu tych projektach słychać było szczerość i bezkompromisowość ale inną niż ta, którą lansowała ówczesna scena niezależna.
Jako że wczesne lata 90-te nie skaziły się jeszcze komercją i scena nie była jeszcze tak bardzo spolaryzowana jak dziś, w tamtych czasach na koncerty przychodziły różnorakie subkultury. Połowa lat 90-tych to wybuch politycznego crust-punka i grind cora, irokezy wyparły dready i czarne stroje z powpinanymi masowo zamkami. Rozpoczęło się powolne stawianie muru na tych co stoją po właściwej stronie punk rocka i tych „obciachowych” nazwanych później jabol-punkami. Nazwa ta wzięła się stad, że grupy punkowców w Jarocinie nastawione były na destrukcje, narkotyki, butapren i tani alkohol. Niektórzy scenowi wieszcze zepchnęli zespół GaGa do jednej ligi wraz z Sedesem, Defektem Muzgó czy Nauką i Gównie, co biorąc pod uwagę poziom tych ostatnich stawia zespół jak dzień do nocy i pod względem muzycznym i w kwestii przekazu



1. Zapewne już nie raz byłeś o to pytany ale powtórzmy tę lekcję historii. Dawno, dawno temu...No właśnie jak to się wszystko zaczęło? Jak wpadłeś(-liście) na punk rocka?

Szukałem, mając trzynaście - czternaście lat czegoś co mogłoby mi dać jakąś alternatywę w stosunku do otaczającej mnie rzeczywistości; hipokryzji autorytetów, wyświechtanych wartości, sentymentalnych sloganów na temat życia... czułem bunt. Buntowałem się spotkałem się ze środowiskiem hippisów, otarłem się o nacjonalistyczny bełkot, kiedy usłyszałem że w moim mieście jest punkowa ekipa postanowiłem to sprawdzić, jako że już punkiem trochę byłem.  Polubiliśmy się - byli trochę starsi o de mnie mieli zespół. Siostra jednego z załogantów - hippiska z resztą - miała kolorowa gazetę zza granicy a tam na zdjęciach punki. Odjechaliśmy jak zobaczyliśmy kolorowe irokezy wymalowane skóry. W zestawieniu z naszą szarą rzeczywistością to był szok. Pojawiła się muzyka... Marek Wiernik w co drugi wtorek o 20.00 w trójce puszczał w swojej audycji nagrania. Przyprawiały mnie wtedy o dreszcze. Nawet teraz je mam, jak sobie przypomnę tamte emocje które towarzyszyły mi w czasie słuchania tych nagrań. Exploited, GBH, Discarge, niemiecka Toxoplasma... Ten sam M. Wiernik miał swój dział w jakiejś gazecie - zielony sztandar czy coś takiego. Była tam możliwość nawiązania kontaktu z osobami o podobnych zainteresowaniach. Złapałem fajny kontakt z koleżką, który podesłał mi wiele tekstów polskich kapel głownie dezertera i WC. Dlatego dużo wcześniej znalem teksty dopiero po jakimś czasie dotarłem do polskiej muzyki punkowej, która nie była praktycznie nie dostępna w mediach.  

2. Przedstaw proszę pierwszy skład Zż i Ga Gi - czy to te same osoby i ile z nich przetrwało do dziś?

ŻABKI to był Mister -git, voc; Galik - dr. i ja (Smalec) - bas, voc. W zasadzie do składu zaliczał się Viciu, który czasami coś na drugim basie i instrumentach dodatkowych. GA-GA Pietka na basie; Broda na perkusji, a ja na gitarze i vokalu. No i tu też w składzie był jeszcze jeden gość. Ango - bębniarz, który wygrał z nami Jarocin. Od czterech lat działamy jako GA-GA-ZIELONE ZABKI w składzie; Łosiu- dr, Czarny - bas, voc; Lisu - git, voc i moja skromna osoba czyli Smalec czy jak kto woli Madhu - voc. Z pierwotnych składów przetrwałem tylko ja, choć na płycie (a i czasami na koncertach) można usłyszeć jak w kawałku Marsjanie gra Broda - perkusista z pierwszego składu GA-GA.  

3. Skąd pomysł na tak infantylne nazwy zespołów(oprócz oczywiście Radical News - nazwy zespołu wg. punk kanonu? Czy np. dziś nie nachodziły Cię(Was) myśli nad zmianą nazwy?

ZIELONE ŻABKI miały rozwalić kanony punk rocka nie dać się zamknąć w schemacie czy też w nowym systemie. wiele osób o to pyta, a my wciąż powtarzamy nie daj się zamknąć  schematach, myśl samodzielnie, nie bądź jak bezmyślna owca w stadzie. Ta nazwa to przypomina; nie daj się zaszufladkować! Szukaj, prowokuj... buntuj się! Lubię nazwę GA- GA. Dobrze brzmi. Trochę jak bębny, jest międzynarodowa. Każde dziecko na świecie zna te słowa. Jest trochę mistyczna i trochę śmieszna. Punk rock! Oczywiście można wymyślić coś poważniejszego. Ale my gramy dość poważnie i mogło by być za poważnie:). 

4.O ile sięgam pamięcią z polską scena punkowa związanych było kilka kapel jawnie propagujących wiarę i taka warstwa tekstowa towarzyszyła muzyce(Agni Hotra, Fate czy Armia). Mnie się wydaje, że Ga-Ga w zderzeniu z Armią wypada mniej monumentalnie a bardziej przyziemnie i namacalnie. Jaka jest Twoja(Wasza) idealna recepta na krzewienie idei-indoktrynować czy uczyć i dawać pole do swobodnej interpretacji?

Nie tracimy kontaktu z rzeczywistością. Chcemy w niej uczestniczyć. Próbować ją zmieniać za pomocą wibracji dźwiękowej i słów. Nie chcemy jednak narzucać czegokolwiek. Myślę ze sukcesem tego zespołu jest to że pokazuje że punku istnieje możliwość koegzystencji ducha punkowej rebelii z dawnymi formami samorealizacji duchowej. Nie możemy w imię punkrockowych ideałów zdyskredytować korzeni ludzkości, nie poznawszy jej dogłębnie.  Zanim zacznę krytykować, poznam ją. I poznaję i mi się podoba ale nie porzucam punk-rocka. Koegzystencja, tego potrzebujemy w tych czasach. Po każdej stronie jest fanatyzm. Teiści - ateiści; prawica -lewica. Jeśli myślisz że tylko ty masz rację, stajesz się właśnie taki - fanatyczny. Jeśli ktoś mnie pyta  na ten temat to odpowiadam. Wiadomo że pod wpływem książek które czytam, pod wpływem doświadczeń których mi przybywa, pisane są teksty i są w nich zawarte pewne refleksje... Fakty i fikcje tak nazwaliśmy nasz album niech każdy weźmie to jak chce. Zwracamy uwagę na kilka ważnych naszym zdaniem spraw i tez fajnie się przy tym bawimy. 

5. W wielkich firmach-fabrykach do doskonalenia produkcji zaprzęgnięto filozofię. Ciągłe szkolenia w sztuce powtarzania tych samych czynności wyrabia w człowieku dyscyplinę i posłuszeństwo. Czy biorąc pod uwagę korzyści ogółu a nie jednostki państwo powinno dążyć do uniformizacji czy lepszym modelem jest liberalna pełnia swobód w pracy oraz życiu codziennym?

Z jednej strony pewna dyscyplina jest nam do życia niezbędna ale po to by stać się niezależnym. Jednak najważniejsza jest świadomość kim jesteś albo kim chcesz być.  Państwo powinno dążyć do samoświadomości obywateli. Prawo wyboru tak - ale świadomego wyboru. Tu nie dba się o ludzi - dostajemy ochłapy informacji, jesteśmy na każdym kroku oszukiwani. Ile pieniędzy idzie na edukacje, czy rzetelną informację, a ile na reklamy. Państwo już dawno przestało rządzić, rządzi kasa. Tu jest pies pogrzebany. Wszyscy chcą robić karierę i przyjmują zasady utworzone przez wielki biznes i politykę silnie z nim związaną. Prywatne Banki pożyczają pieniądze państwom - państwa bankrutują. Trzeba w tym wszystkim znaleźć balans. Dlatego tak lubimy reggae. Tam właśnie odwołuje się do roots - do korzeni. Gdzieś tam być może jest pewna informacja pewien przekaz…Ludzie muszą stać się świadomi, to przede wszystkim. Cała reszta podąży za tym. co z tego ze mamy wybór a nie mamy wiedzy. Możesz dać dziecku swobodę w swoim mieszkaniu. Co zrobisz jak zacznie bawić się nożem albo odkręci gaz? Albo na ulicy. Możesz powiedzieć dzieciakowi - masz wybór - możesz biegać po ulicy pełnej samochodów albo nie. Musisz je wyedukować wtedy będzie wiedziało co jest dla niego dobre a co złe. Żeby było świadome. Państwo powinno opiekować się społeczeństwem jednocześnie dbać o możliwość do rozwoju świadomości jednostki. Ale jakby ludzie byli za mądrzy to kto by chodził do Macdonalda kupował cole i tak wiele innych nonsensownych produktów.  

6. Nikt jeszcze nie wymyślił idealnej recepty na wspólna bezkonfliktową egzystencję. Jak świat długi i szeroki człowiek człowieka wykorzystuje emocjonalnie, czasowo, finansowo. Idea pokojowego współistnienia jako tako zdaje egzamin w zamkniętych anarchistycznych komunach, squatach, czy w domach religijnych. Na skalę masową odczuwamy ciągły konflikt. Jak zmieniać świat, da się tego dokonać pokojowo?

Przede wszystkim powinniśmy  położyć nacisk na dietę wegetariańską - eliminować przemoc z naszego życia dalece jak to jest możliwe. To bardzo ważna informacja dla całego społeczeństwa. Jest raport amerykańskich naukowców na temat najlepszej diety dla człowieka - okazuje się, że jest to dieta bezmięsna. Dlaczego Obama tego nie ogłosi? A dlaczego ginęli ludzie, kiedy przemysł tytoniowy czuł się zagrożony? Rządzi chęć zysku, a nie zdrowy rozsądek. Ruch alternatywny powinien dać przykład, stać się inteligencją ludzkości. Wierzę, że to się stanie. Nie znaczy to że wszyscy staną się anarchistami. Nie wszyscy muszą. Świadomość społeczna może się wznieść ale jakoś trzeba do tego społeczeństwa dotrzeć. Nie tylko poprzez demonstracje ale również poprzez edukację i przykład. Kiedy ludzie zobaczą, że coś działa przyjmą to w naturalny sposób.  Już o tym mówiłem. Jeśli myślisz, że tylko ty i twoja grupa ma rację w naturalny sposób doprowadzisz do konfliktu. Jeśli zrozumiemy jednak, że jesteśmy trochę jak puzzle, każdy kawałek inny, jednak możliwe jest dopasowanie wszystkich fragmentów by osiągnąć pewną jedność, porozumienie. W przyrodzie jest równowaga. Jedna grupa organizmów pozwala żyć drugiej, co więcej czerpią  z tego obopólne korzyści. My też pochodzimy od natury ale wprowadziliśmy spore zakłócenia. Myślimy "tylko komunizm!" albo "tylko anarchizm!" czy coś innego. To, że ktoś ma skłonności do pewnych idei jest pewną informacją na temat jaką posiada naturę. Anarchiści mogą spokojnie koegzystować z komunistami, czy nawet kapitalistami, którzy nie będą narzucać swoich praw w każdej dziedzinie życia - to jest możliwe. Tu chodzi o równowagę. Każda idea może zaprowadzić do totalitaryzmu - zwykle tak się to kończy. Potrzebujemy ludzi mądrych, uczciwych, czystych. Wiesz, to temat szeroki… reasumując potrzebujemy stać się dobrymi przykładami, za którymi podąży cały świat. Co powiedzą politycy kiedy w zupełnie naturalny sposób pojawi się grupa osób, która w szczery ale i konkretny sposób wskaże dziury w tym systemie i przedstawi alternatywne,  logiczne rozwiązania. Często jednak jest tak że lubimy własny sosik. Nie lubimy zmian. Postawimy barykadę - tu są ci dobrzy, a tam są ci źli. Mamy czarne białe… Myślimy, że walczymy i to nadaje sens naszemu życiu. Lecz czy do końca wiemy o co walczymy jaki ma być rezultat zwycięstwa? Czy jesteśmy gotowi na zmiany?jakoś się urządziliśmy mamy swój ciepły kąt…  Tak czy inaczej potrzebujemy stronników. Im więcej tym lepiej. Świat alternatywny musi się zjednoczyć - wtedy odniesie sukces. Czasami mamy małą wiarę i to nas powstrzymuje. Jeśli wiemy czego chcemy i jest w nas odrobina współczucia zaczniemy działać. Zmiany są możliwe.

7. Nie wiem czy zauważyłeś(-liście) ale w debacie publicznej jako element stały podnoszone są te same kwestie jako sztandary politycznej poprawności. O ile aborcja jest tematem sumienia i każdy przyszły rodzic do pewnej dorosłości w tym temacie jest zobligowany o tyle dla mnie histeria środowisk homoseksualnych jest przesadnie rozdmuchana. Homoseksualiści traktują życie jako hedonistyczną zabawę i takiego stylu nie da się chyba podciągnąć pod normę rodziny. Co o tym sądzisz(-cie)?

To trudne problemy tych trudnych czasów w których żyjemy. Gdzie są granice? Kto je ustala? Większość? Jesteśmy nowocześni, mówimy mniejszości też są ważne no i racja. Jak daleka ma być nasza tolerancja? Problem w tym że robi się z tego politykę i te rzeczy stały się już niestety sloganami na tej scenie, a problemy te wciąż nie są rozwiązane. Są różni homoseksualiści tak jak i różni hetero. Jak bardzo jesteśmy zdegradowani to zależy od nas, a nie koniecznie od naszych orientacji. Potrzebujemy rewolucji świadomości, przewartościowania naszych postaw. Jeśli chcemy mieć dzieci to zastanówmy się co chcemy im naprawdę dać. Co jesteśmy w stanie im zaproponować bez względu na orientację seksualną. Mam dzieci, wiem jak kocha matka. Spróbujmy doprowadzić do tego że nie będzie sierocińców zbyt wielu. Niech matki  świadomie rodzą dzieci, a ojcowie dają im wsparcie. Niech rządy pomogą stworzyć normalne warunki do funkcjonowania. Czasami może zdarzyć się że dwóch facetów wychowa jakieś dziecko. Może nawet je urodzi - choć może lepiej nie:). Są to normalne marginalne sprawy, który chcemy nadać nie wiadomo jaki wymiar. Kobieta nie powinna usuwać ciąży jeżeli zaszła w nią dobrowolnie. Orientacja seksualna jest twoją indywidualną sprawą. Tak jak załóżmy wyznanie. Myślę też, że homoseksualiści powinni popracować nad wizerunkiem. Jest to w pewnym sensie młode środowisko i niestety jak słusznie zauważasz często związane z hedonistyczną postawą. W naturalny sposób nawet u ludzi postępowych pojawia się strach o te dzieci. To jest proste. Ale nie ma świadomości. Nie ma wiedzy. Politycy odbijają piłeczki w debatach ale nie  dają edukacji, zwłaszcza seksualnej. Nie ma autorytetów. I oni to wykorzystują w polityce i to się nie skończy dopóki nie będzie świadomości.

8. Pewnie słyszałeś o inicjatywie rock against Bush, poparły ją również środowiska związane ze scena alternatywną oraz Punk rockiem. Punk stanął po jednej z politycznych stron (podobnie jak w Polsce Giertychowa histeria i nakręcona przez PO inicjatywa uczniowska, którą również popierała scena Punk)Teraz prezydentem USA jest Afroamerykanin ale dziwi mnie ta cisza ze strony np. środowisk alterglobalistów, tudzież pacyfistów. Wojna w Iraku się kończy, zamykają Guantanamo ale w zamian wzmaga się ofensywa w Afganistanie, konflikt z Iranem czy Koreą Pł. Czy to że ktoś jest czarnoskóry i czyni zło przesądza o tym że nie wolno go krytykować?

Nie bądźmy rasistami i krytykujmy każdego za to co robi bez względu na kolor skóry:). Mam wrażenie że wytypowano Baracka na kandydata do fotelu Prezydenta po to by właśnie zmienić zewnętrzny wizerunek Polityki USA i uciszyć, czy zadowolić (uśpić czujność) opozycjonistów. Wygrał i większość ludzi na świecie myśli że właśnie nadchodzą niezwykłe zmiany w tej polityce. To co się zmieniło to kolory i nazwiska. Te same niespełnione obietnice te same interesy. Coś jednak jest jeszcze. Wielka polityka zobaczyła że ludzie mają pewną świadomość i zagrania jakie serwował Bush są przed opinią publiczną były nie do przyjęcia. Dlatego musieli zareagować. Inną rzeczą jest to że czasem na chwilę musimy stanąć po jakieś stronie czy w pewnym sensie jej pomóc. W 89   jako Zielone Żabki graliśmy koncert na imprezie przedwyborczej i w ten sposób pokazywaliśmy solidarność z Solidarnością. Przed kawałkiem "Polityka" powiedziałem jednak, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że ideały tej rewolucji przerodzą się w puste frazesy bo taka jest natura politycznych systemów. Nie wszystkim to się podobało i chociaż nie jestem żadnym prorokiem tak jednak się stało. Niemniej jednak nawet na kosmetycznych zmianach polityki możemy skorzystać. Giertych przeginał na maksa dlatego trzeba było coś zrobić. Nie możemy być obojętni  jednak powinniśmy być czujni. Możemy czasem pomóc ale nie powinniśmy im ufać. Nie mam poglądu, że tylko bojkot. Mam inne zdanie. Wykorzystanie jest zasadą. Czasami trzeba pomóc jakiejś stronie, żeby wywalczyć coś dla siebie, nie zapominając przy tym o własnych ideałach. W rzeczywistości  jest to wykorzystanie praw demokracji. W kluczowych momentach możemy świadomie z nich korzystać. Dlaczego nie?

9. 2012 to nie tylko magiczna i wciąż nierealna data Euro w Polsce i na Ukrainie ale też wg. kalendarza Majów koniec świata i cywilizacji. Każda religia inaczej tą kwestie interpretuje ale fakt bezsprzeczny to, to że ludzkość mimo swego zaawansowania technologicznego jest pod względem katastrof naturalnych, epidemii czy szalonego ataku atomowego całkiem bezbronna. Władze coraz bardziej kontrolują obywateli, skazują nas na modyfikowaną żywność, ciągły stres związany z życiem i mobbing w pracy. Dokąd wg. Was zmierza ludzkość i czy dla niektórych koniec świata już się nie rozpoczął?

  Na pewno coś się kończy. Chociażby ostatni kryzys gospodarczy pokazał, że ten system musi się zmienić. W którą stronę to pójdzie trudno do końca stwierdzić.  Jak wielka jest manipulacja? Jak duży wpływ mamy na wydarzenia w historii, która właśnie się dzieje. Na pewno są to czasy przełomowe. Ja widzę jakby dwa nurty. Jeden ten bardzo negatywny; aspekty o których mówisz; kontrola, korporacyjność, strach nuklearny, wyzysk. Jest jednak ten drugi prąd - pozytywny - coś co pozwala sądzić że istnieje możliwość zmiany na lepsze. Coś dzieje się ludzkiej świadomości - ona budzi się. Zaczynamy otwierać się na historię ludzkości i szukać tego co gdzieś zagubiliśmy uganiając się za kolejną sztuczną potrzebą. 

10. Związany jesteś z Ruchem Świadomości Kriszny. W latach 90-tych środowiska katolickie przypuściły zmasowany atak na Krysznaitów po czym protesty ucichły. Ja sam spotkałem się kilka razy z propagowaniem Waszej wiary i na Pomorzu na festynach czy na Woodstocku. Czy mógłbyś(-liście) przedstawić cele ruchu oraz życie codzienne osób związanych(wyznawców) Kriszny?

Wiele z tych ataków miało swój finał w sądzie, gdzie udowodniono że środowiska te manipulowały w znacznym zakresie opinią publiczną przez przekazywanie fałszywych informacji - musiały publicznie przepraszać na łamach różnych gazet. Ruch Świadomości Kryszny jest spadkobiercą i kontynuatorem kultury wedyjskiej, jednej z najstarszych jak nie najstarszej kultury na świecie. Głównym pismem, na którym opiera się cala filozofia krysznaicka jest Bhagawadgita - wypowiedziana 5000 lat temu - znana jako klejnot literatury wedyjskiej.  Głównym celem jest właśnie propagowanie - prezentacja przekazu zawartego w Wedach, uczenie technik poprawy jakości życia ludzi poprzez przyjęcie zasad prostego życia ale wzniosłego myślenia. Zwrócenie uwagi na to, że materializm nie daje szczęścia i że istnieje możliwość zgłębienia życia duchowego. Poleca się samorealizację czyli indywidualną pracę nad sobą, nad własnymi słabościami za pomocą technik, znanych na Wschodzie od tysięcy lat. Główną techniką jest tu mantra medytacja albo inaczej medytacja na dźwięku. Co ciekawe badania naukowe potwierdzają zbawienny wpływ na psychikę  współczesnego człowieka praktykującego ten rodzaj jogi. Codzienne życie osób, podążających tą ścieżką zależy od indywidualnych standardów. Trochę inaczej wygląda to u mnichów świątynnych,  inaczej u osób które reprezentują kongregację. Tak czy inaczej,  ci którzy zdecydowali się   w poważny sposób zaangażować się w bhakti-jogę powinni przestrzegać czterech podstawowych zasad.  1. Ścisły wegetarianizm - niejedzenie mięsa ryb i jajek; 2. nie przyjmowanie środków toksykujących; tytoń, alkohol, narkotyki, kawa, herbata; 3. Ograniczenie życia seksualnego do małżeństwa; 4. Nie angażowanie się w hazard. Jednak ten ruch posiada wielu sympatyków czy nie formalnych członków którzy przyjmują np część tych zasad  stosownie do swoich możliwości.  Ważnym elementem są spotkania i festiwale organizowane w świątyniach i  lokalnych ośrodkach, które tworzone są najczęściej przez działania oddolne. Spotkania składają się głównie  z omawiania aspektów filozofii, praktyki i wspólnej medytacji z pomocą śpiewu, tańca i muzyki, granej głównie na instrumentach z Indii. W trakcie takich spotkań, zawsze serwowane są wegetariańskie potrawy, przygotowywane na bazie oryginalnych wedyjskich przepisów. Wszystkie te mitingi mają charakter otwarty - każdy może przyjść.  Przy okazji chciałbym obalić mit jakoby członkowie ruchu Hare Kryszna muszą oddawać wszystko co zarobią świątyni czy Mistrzowi duchowemu. Nie jest to prawdą. Jeżeli ktoś czuje wewnętrzną potrzebę i go na to stać jest to w porządku. Jednak nie ma żadnych rygorystycznych reguł dotyczących tego. 

11. Na dniach umiera ikona popu M. Jackson. Umiera zatracony w  walce z własnymi słabościami. Słyszy się o fali kilkunastu samobójstw fanatyków króla popu, którzy nie wytrzymali takiego ciosu. Czy ślepa wiara w „glinianego cielca” nie kończy się tak samo teraz jak i przed wiekami, czy naprawdę do życia potrzebujemy idoli?

Myślę że, potrzebujemy mentorów czy wręcz autorytetów - ludzi którzy mogą dać przykład swoim życiem, postawą.  Słowo fan pochodzi o fanatyka. W punkrocku są ikony sceny ale nie ma miejsca dla idoli czy złotych cielców. Za to lubię punk rocka.

12. Jako że dochodzimy pomału do końca wywiadu proszę Zespół o aktualne newsy i informacje koncertowe, strony internetowe gdzie można Was łapać, czy też dla chcących Was zaprosić, Wasze warunki koncertowe i namiary na Was?

W tym momencie jesteśmy w trakcie trasy koncertowej "Punk Against Babilon System - Fakty i Fikcje Tour". Po  szczegóły zapraszamy na nasze strony internetowe www.gagazz.pl i myspace.com/gagapunk. Jeżeli chodzi o warunki koncertowe to nie mamy twardych ram. Stosujemy zasadę - czas, miejsce, okoliczności. Kontakt przez mail Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .  Dziękuje za poświęcony czas. Szczęścia!  

 

 

Najbliższe koncerty

ZAPRASZAMY!!!

01.06 – Wieluń

02.06 – Piła

23.06 – Jawor
06.07 – Zdynia – Się Dzieje Fest

28.07 – Rockowisko Hajnówka